|
Strona startowa Brak dowodów przeciw The Pirate Bay |
|
|
|
| 11.12.2007. | |
|
Ponad 4 tysięcy stron materiału dowodowego przyniosło trwające ponad rok czasu śledztwo przeciwko szwedzkiego trackerowi. Nie znajdziemy w nim jednak bezsprzecznych dowodów na popełnienie przestępstwa przez operatorów The Pirate Bay.
---REKLAMA--- Postępowanie prokuratorskie przeciwko twórcom jednego z największych serwisów BitTorrent rozpoczęło po nieudanej próbie zamknięcia witryny pod koniec maja 2006 r. Policja skonfiskowała 180 serwerów, z których większość nie była nawet wykorzystywana przez TPB, lecz inne strony utrzymywane przez tę samą firmę hostingową. Zarzuty pięciu osobom związanym z serwisem mają zostać postawione na początku przyszłego roku - dziś do The Pirate Bay trafiły wszystkie dokumenty, jakie w tej sprawie udało się zebrać organom śledczym pod kierownictwem prokuratora Hakana Roswalla. Znajdziemy w nich głównie informacje o znalezionych na serwerze plikach .torrent (z ich długą listą), jak również dane osób powiązanych z przedsięwzięciem. Czyli (jak podkreślają administratorzy z The Pirate Bay) nie ujrzymy niczego, co świadczyłoby o działalności łamiącej szwedzkie prawo. W odpowiedzi na przesyłkę z prokuratury, przedstawiciele TPB poinformowali o zakupie pięciu drzew, które pomogą zniwelować straty dla środowiska związane ze zmarnowaniem tak dużej ilości papieru. Jak już wcześniej informowaliśmy, indywidualny proces przeciwko The Pirate Bay planuje w trzech krajach jednocześnie Prince. Admini z "Pirackiej Zatoki" zdają się nie przejmować groźbami i dalej pracują nad rozwojem serwisu. W ostatnim czasie do wyników wyszukania dodano informacje z bazy Last.fm, wcześniej zmieniając również oprogramowanie samego trackera, co powinno przyczynić się do jeszcze większej wydajności serwisu.
żródło - di.com.pl
|
|
| Zmieniony ( 14.02.2008. ) |
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|











