|
Strona startowa Ściąganie z Internetu bez konsekwencji prawnych |
|
|
|
| 17.04.2007. | ||
|
"Zgodnie z przepisami osoby, pobierające utwory z sieci, narażają się jedynie na odpowiedzialność odszkodowawczą na rzecz autora lub organizacji reprezentującej jego interesy. (...) - Jeżeli dany użytkownik sieci korzysta z utworu wbrew zasadom ustalonym przez posiadacza majątkowych praw autorskich, może on zostać zobowiązany do podwójnej, a w przypadku, gdy naruszenie jest zawinione, potrójnej wysokości opłaty licencyjnej na rzecz autora - wyjaśnia prof. Ewa Nowińska z Uniwersytetu Jagiellońskiego." - czytamy w "Gazecie Prawnej" "Wizyty policji mogą spodziewać się z kolei ci, którzy udostępniają pirackie utwory lub handlują nimi w internecie. Rozpowszechnianie i zwielokrotnianie plików w sieci jest traktowane jako przestępstwo zagrożone karą grzywny, ograniczenia wolności, a nawet pozbawienia wolności do lat pięciu. - Taka osoba jest widoczna w sieci i to wystarczy, by na wniosek przedstawiciela prawnego pokrzywdzonego policja zainteresowała się taką osobą i wszczęła postępowanie przygotowawcze w sprawie - tłumaczy komisarz Zbigniew Urbański z Komendy Głównej Policji." - pisze "Gazeta Prawna".
"Co do tego, że za samo ściąganie plików z internetu nie można trafić do więzienia, nie mają wątpliwości prawnicy, policja ani nawet przedstawiciele organizacji broniących praw twórców. Dużo kontrowersji wzbudziła jednak odpowiedź na pytanie, czy pobieranie plików z internetu może w ogóle rodzić odpowiedzialność cywilną, czy jest to działanie w ramach dozwolonego użytku i przez co jest zupełnie legalne" - zauważa "Gazeta Prawna". Tu zdania są podzielone.
Całość artykułu przeczytacie w "Gazecie Prawnej" ,napisany przez Łukasza Sobiecha i Adama Makosza pt. "Ściąganie plików bez kary" . Tam dowiecie się więcej na temat .
źródło-GAZETA PRAWNA
|
||
| Zmieniony ( 05.07.2007. ) | ||
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|










