SAFEPEER-rss

01.12.2008.
 
 

Pobierz a potem zapłać
 P2p a prawo 
P2P: co Ci wolno, a za co pójdziesz siedzieć
Utwórz PDF Drukuj Poleć znajomemu
P2p a prawo
24.06.2008.
Każdy konsument ma prawo do wykonania kopii legalnie nabytej płyty CD czy DVD. Jeśli zastosowane na płycie zabezpieczenia uniemożliwiają to, można - w ramach praw konsumenckich - poprosić producenta płyty (wydawcę) o dostarczenie kopii płyty” - mówi w rozmowie z PCWK mec. Aleksander Stuglik, ze spółki prawniczej B. Żuradzka Kancelaria Prawna.




Naszego rozmówcę spytaliśmy również o
to, czy w myśl polskiego prawa legalne jest udostępnianie w sieciach P2P muzyki
i filmów (okazuje się, że w pewnych okolicznościach nie jest to zabronione), a
także o to, czy za korzystanie z nielegalnego oprogramowania można w Polsce iść
do więzienia. A. Stuglik powiedział nam również, że raczej mało prawdopodobne
jest, by znana z USA taktyka pozywania użytkowników sieci P2P dotarła do
Polski…

Aleksander Stuglik jest prawnikiem ze
spółki prawniczej B.
Żuradzka Kancelaria Prawna Sp.K. w Katowicach, która specjalizuje się w
zagadnieniach własności intelektualnej (kancelaria posiada ofertę usług
prawniczych dla firm informatycznych - pakiet IT Legal). Na dorobek A. Stuglika
składają się m.in. opracowania i artykuły publikowane w Zeszytach Naukowych
Uniwersytetu Jagiellońskiego PWOWI, Radcy Prawnym, Palestrze, Monitorze
Prawniczym, Rzeczpospolitej, jak też w Gazecie Prawnej, Twoim Biznesie oraz
Komputerze w Firmie.

PCWK: Czy kopiowanie za pośrednictwem sieci bezpośredniej wymiany plików
chronionych prawem autorskim filmów, muzyki i oprogramowania jest w myśl
polskiego prawa zabronione?

Aleksander Stuglik Sprawy te normują przepisy ustawy z 1994 o prawie
autorskim i prawach pokrewnych zawarte w rozdziale 3 tejże ustawy. Są to
przepisy o tzw. dozwolonym użytku osobistym. Wedle tych przepisów, w
szczególności art. 23, dopuszczalne jest “dzielenie
się” utworami w ramach tzw. użytku osobistego. Pod pojęciem tym kryje się
zarówno korzystanie z danego utworu przez nabywcę egzemplarza utworu, licencji
itp., jak również przez osoby pozostające w związku osobistym, takim jak
pokrewieństwo, powinowactwo, stosunek towarzyski.

A zatem, jeśli dochodzi do wymiany plików za pomocą sieci peer-to-peer pomiędzy
osobami pozostającymi w związku osobistym, to wydaje się, iż przepisy ustawy o
prawie autorskim tego nie zabraniają. Należy jednak zwrócić uwagę na kilka
obostrzeń, jakie zawiera ustawa. Po pierwsze dozwolony użytek został wyłączony w
odniesieniu m.in. do programów komputerowych (zob. art. 77 ustawy). Oznacza to,
że nie tylko nie wolno w świetle ustawy wymieniać się
programami komputerowymi w sieci, ale także udostępniać ich do korzystania
osobom innym, niż uprawniony z licencji na program komputerowy. Przy czym
warto wskazać, iż ustawa o prawie autorskim nie daje definicji programu
komputerowego. W nauce prawa autorskiego jest on rozumiany najczęściej jako
“zespół komend przeznaczonych do wykonania przez komputer, zapisany w języku
zrozumiałym dla tego komputera”. Tak więc ujęcie programu komputerowego jest
bardzo wąskie. Kiedy przyjrzymy się ustawie o prawie autorskim, to zauważymy, iż
odróżnia ona niektóre kategorie tego, co powszechnie rozumie się jako program
komputerowy. W ustawie na przykład wyróżnia się program komputerowy i
elektroniczną bazę danych. Wynika z tego, iż ustawodawca stoi na stanowisku, iż
baza danych w formie elektronicznej, będąca przecież programem komputerowym, tym
programem w świetle ustawy nie jest. Jaki z tego wniosek? Ano, taki, że na
gruncie prawa autorskiego rozróżnia się poszczególne grupy wytworów
informatycznych. Istnieją obok siebie programy komputerowe, bazy danych, gry,
pliki z muzyką czy video (nie będące programami komputerowymi).

Zatem dozwolony użytek de facto wyłączony jest w stosunku do programów
komputerowych ujmowanych bardzo wąsko. Jednak ta konkluzja nie może nas
doprowadzić do błędnego wniosku, iż wszystko jest dozwolone w sieciach
peer-to-peer. Należy bowiem spojrzeć jeszcze na art. 35 ustawy, zgodnie z którym
dozwolony użytek nie może godzić w słuszne interesy twórcy, takie jak np. prawo
do wynagrodzenia za utwór. Podsumowując, zgodne z
prawem jest podzielenie się muzyką z koleżanką z klasy, ale już niekoniecznie
udostępnienie tej muzyki w taki sposób, aby osoby nie związane z udostępniającym
mogły ją ściągać.
Obiegowa opinia mówiąca, iż udostępnianie plików w sieci peer-to-peer jest
nielegalne, jest właściwa tylko w tej części, w jakiej udostępniamy te pliki
osobom nieznanym (nie pozostającym z nami w stosunku towarzyskim czy rodzinnym).
Z kolei, jeśli idzie o ściąganie plików, to nie może się to odbywać z
naruszeniem interesów twórców.

 

Jaka grozi za to kara? Czy za
korzystanie z P2P można w Polsce iść do więzienia? Czy może to kwestia kary
finansowej?

Teoretycznie rozpowszechnianie i zwielokrotanianie plików w sieci, wbrew wyżej
omówionym zasadom dozwolonego użytku, jest traktowane jako przestępstwo (art.
116 i 177 ustawy o prawie autorskim). Popełnienie tych przestępstw zagrożone
jest karą grzywny, ograniczenia wolności, i ewentualnie więzienia. Przy czym
przepisy te ostrzej traktują sytuacje, gdy uczyniliśmy sobie z wymiany plików
stałe źródło dochodu.

W praktyce, gdy udostępnianie plików nie jest naszym
źródłem dochodu, zagrożenie karne jest dość iluzoryczne. Groźniejsze w
skutkach mogą się za to okazać tzw. roszczenia cywilnoprawne, jakie może wobec
udostępniającego pliki (lub je ściągającego) skierować poszkodowany artysta.
Może bowiem domagać się zaniechania naruszenia, wydania uzyskanych korzyści albo
zapłacenia w podwójnej, a w przypadku gdy naruszenie jest zawinione, potrójnej
wysokości stosownego wynagrodzenia z chwili jego dochodzenia; twórca może
również żądać naprawienia wyrządzonej szkody, jeżeli działanie naruszającego
było zawinione. Niezależnie od tych roszczeń, uprawniony może się domagać, ażeby
sprawca zawinionego naruszenia dokonanego w ramach działalności gospodarczej
podejmowanej w cudzym albo we własnym imieniu, choćby na cudzy rachunek, uiścił
odpowiednią sumę pieniężną z przeznaczeniem na Fundusz Promocji Twórczości. Suma
ta nie może być niższa niż dwukrotna wysokość uprawdopodobnionych korzyści
odniesionych przez sprawcę z dokonanego naruszenia.

Ujmując zagadnienie praktycznie, twórca może się
domagać od osoby, która (nie działając w ramach dozwolonego użytku osobistego)
ściągnęła plik z muzyką dwu-, lub trzykrotnej wysokości wynagrodzenia, jakie by
otrzymał za ten plik. Innymi słowy, jeśli Mandaryna za każdy ściągnięty
ze sklepu z mp3 plik otrzymuje złotówkę, to ma prawo domagać się 2 lub 3 złotych
odszkodowania. W przypadku osoby udostępniającej pliki, to odszkodowanie mogłoby
być wielokrotnością ilości ściągniętych plików razy należne wynagrodzenie.
Jednak do tej pory takich procesów brak, więc trudno powiedzieć, jak rzecz
wyglądałaby w rzeczywistości.

Co sądzi Pan o ogłoszonym niedawno planie wprowadzenia tzw. opłaty
rekompensacyjnej za korzystanie z Internetu? Pomysł ten przewiduje, że
internauci płacili by dobrowolnie “podatek” za korzystanie z P2P, który za
pośrednictwem organizacji takich jak ZAIKS przekazywany byłby artystom. W zamian
internauci nie musieliby obawiać się pozwów ze strony wydawców muzyki i filmów?

Na ten temat zabierałem głos w artykule
“Doisz z P2P,
wydoją i ciebie?”. Powtórzę w tym miejscu, iż moim zdaniem wprowadzenie
opłaty rekompensacyjnej wywrze odwrotny skutek. Internauci uznają, iż skoro już
“płacą” frycowe w postaci wyższej stawki abonamentowej za dostęp do sieci, to
nie muszą płacić dodatkowo za ściągane filmy czy piosenki. Kwestia jest tylko
taka, że stawki za dostęp do Internetu, i tak wysokie w Polsce, jeszcze wzrosną,
co spowoduje wolniejsze rozprzestrzenianie się możliwości uzyskania dostępu do
niego. Po drugie, uważam, że na rekompensacie nie skorzystają wszyscy twórcy, a
jedynie ci, którzy należą do organizacji zbiorowego zarządzania prawami
autorskimi, jak stowarzyszenie J. Skubikowskiego, które jest inicjatorem
pomysłu. Zarobią wyłącznie członkowie tych organizacji no i same organizacje
mające z tytułu pośrednictwa prowizje. Co więcej, oplata będzie dotyczyła
wszystkich korzystających z Internetu, a nie tylko tych co korzystają z utworów.
W końcu znaczący odsetek internautów korzysta jedynie z informacji, te zaś nie
są traktowane jako utwory.

Wreszcie, pragnę wskazać, iż wprowadzenie tej opłaty spowoduje negatywny
stosunek do samych twórców i ich organizacji, którzy próbują na swoją korzyść
opodatkować resztę społeczeństwa, co jest nieetyczne i niesprawiedliwe. Podobnie
mamy już obecnie z Instytutem Sztuki Filmowej, na który muszą się składać
wszyscy kinomani bez względu na to, czy chcą i lubią oglądać polskie filmy w
stylu “Tylko mnie kochaj”.

Czy Pana zdaniem znana z USA taktyka pozywania użytkowników sieci P2P może
zostać zastosowana również w Polsce?

Teoretycznie jest to możliwe. W praktyce raczej nie będzie to miało miejsca -
zważywszy na sposób działania polskich sądów (opieszały), koszty związane z
postępowaniem sądowym (wpis wynosi około 8% kwoty, której się domagamy),
trudności z ustaleniem zobowiązanego do zapłaty odszkodowania, a także fakt, iż
w Polsce nie mamy systemu precedensów sądowych, a system prawa kontynentalnego,
w którym sądy w takim samym stanie faktycznym mogą wydać różne wyroki.

Być może jednak organizacje zbiorowego zarządzania prawami autorskimi wpadną na
pomysł, by próbować pozywać wytwórców oprogramowania wspomagającego ściąganie
plików P2P. jednak w tym przypadku podstawa roszczenia (umożliwianie naruszania
interesów twórców) jest jeszcze bardziej wątpliwa. Na podobnej zasadzie można
bowiem ścigać producentów noży. Oprogramowanie P2P może bowiem tak samo dobrze
służyć do celów legalnych (wymiana plików w ramach dozwolonego użytku
osobistego), jak i nielegalnych.

W USA organizacje takie jak RIAA czy MPAA przed złożeniem formalnego pozwu
przeciwko osobie podejrzewanej o nielegalne udostępnianie plików w P2P muszą
złożyć anonimowy pozew, na podstawie którego sąd nakazuje operatorowi
internetowemu ujawnienie danych personalnych internauty - wynika to z tego, że
MPAA i RIAA dysponują z reguły jedynie adresem IP internauty. Czy w Polsce ta
procedura wyglądałaby tak samo? Czy może rodzimi operatorzy internetowi mają
obowiązek udostępniać takie dane?

W zasadzie może to nastąpić wyłącznie na żądanie organów państwowych. Art. 18
ust. 6 ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną mówi, iż ISP ma obowiązek
udzielić informacji o danych osobowych użytkowników organom państwa na potrzeby
prowadzonych przez nie postępowań. Dodatkowo art. 21 tej samej ustawy mówi, iż w
przypadku niedozwolonego korzystania z usług przez użytkownika, ISP może
zgromadzić jego dane w celu ustalenia odpowiedzialności użytkownika. Jednak
bezpośrednio brak jest w przepisach zezwolenia umożliwiającego udostępnienie
danych osobowych samym poszkodowanym ewentualną wymianą plików P2P i w celu ich
udostępnienia musieliby się zwrócić do organów państwowych.

 

Czy w myśl polskiego prawa
użytkownik może legalnie wykonać kopię kupionej w sklepie płyty CD lub DVD z
filmem, muzyką czy oprogramowaniem?

Tak. Zezwalają na to przepisy o dozwolonym użytku
osobistym, w odniesieniu zaś do programów komputerowych, przepisy ich dotyczące.

Czy w takim razie firmy wprowadzające do sprzedaży płyty zabezpieczone przed
kopiowaniem nie popełniają przypadkiem przestępstwa, polegającego na pozbawieniu
konsumenta prawa do pełnego dysponowania legalnie nabytym produktem?

Kwestia ta jest sporna. Z jednej bowiem strony nabywca
winien mieć zapewnione prawo do korzystania z utworu, w którego posiadanie
wszedł legalnie, a z drugiej strony trzeba też wziąć pod uwagę argumenty
firm płytowych, iż takie zabezpieczenie ma na celu nie tyle pozbawienie nabywcy
płyty prawa do korzystania z tej płyty, ale ochronę interesów majątkowych
twórców (i firm płytowych). Niewątpliwe jest bowiem, że przepisy o dozwolonym
użytku bywają naginane i twórcy mogą na tym tracić. Dodatkowo wskazać należy na
przepisy ustawy o prawie autorskim, wedle których karalne jest usuwanie
technicznych zabezpieczeń przez nabywców płyt (por. art. 1181 ust. 2 ustawy o
prawie autorskim). Moim zdaniem, w przypadku nabycia takiej płyty należałoby
wezwać firmę płytową do dostarczenia kopii płyty na koszt tej firmy, albo do
zdjęcia zabezpieczeń pod rygorem, iż skorzystamy, jako konsumenci, z uprawnień
nadanych ustawą o tzw. sprzedaży konsumenckiej, wedle której sprzedawca jest
odpowiedzialny za zgodność towaru z umową. Jeśli płyta nie będzie nadawała się
do skopiowania, to towar nie będzie zgodny z umową i nabywcy płyty będą
przysługiwały określone w ustawie roszczenia (żądanie wymiany towaru, lub
doprowadzenia towaru do zgodności z umową).

Kilka tygodni temu polski Internet zelektryzowała informacja o konflikcie
pomiędzy firmą Gutek Film a dwoma serwisami udostępniającymi napisy do filmów w
formacie Divx. Jeden z owych serwisów zawiesił od razu działalność, jednak drugi
- mimo wystosowanego przez GF ultimatum - działa do dziś. Czy to znaczy, że nie
ma podstaw prawnych jego zamknięcia?

Sprawa jest wątpliwa. Z jednej bowiem strony tłumaczenie listy dialogowej jest
opracowaniem cudzego utworu (oryginalnej listy dialogowej), i jako opracowanie
może być wykorzystywane wyłącznie za zezwoleniem twórcy (lub jego
przedstawiciela, czyli Gutek Film), z drugiej strony jednak należy zwrócić uwagę
na prawo do tworzenia utworów inspirowanych cudzym utworem. Przede wszystkim
jednak trzeba zwrócić uwagę na cel, w jakim powstają listy dialogowe. Chodzi o
na ogół nielegalne korzystanie ze ściąganych filmów, to zaś nie może podlegać
ochronie prawa.

Organizacje zajmujące się walką z piractwem “software’owym” (takie jak np.
BSA) kontrolują w Polsce praktycznie wyłącznie firmy i instytucje - czy to
znaczy, że korzystanie z pirackiego oprogramowania na użytek własny jest w myśl
polskiego prawa legalne?

Nie jest legalne. Trudno jest kontrolować wszystkie gospodarstwa domowe i stąd
być może organizacje typu BSA czy Polski Rynek Oprogramowania kontrolują
wyłącznie przedsiębiorców. Wspomnieć jednak należy o tym, iż organizacje te mają
bardzo ograniczone uprawnienia i nikt nie musi się poddawać ich kontroli,
zwłaszcza w kontekście żądanych przez te organizacje informacji dotyczących
ilości i rodzaju oprogramowania. Takie informacje to tajemnica handlowa
przedsiębiorcy. Można sobie łatwo wyobrazić sytuacje, gdy organizacje te
handlują informacjami o tym, jakie oprogramowanie ma przedsiębiorca.

Jaką karę przewiduje polskie prawo za korzystanie z nielegalnego
oprogramowania?

Cóż. Kary te - niestety - nie są wysokie. Wziąwszy pod uwagę fakt, iż nikt nie
musi korzystać z “piratów”, bo prawie zawsze można znaleźć darmowe, lub prawie
darmowe zamienniki oprogramowania komercyjnego, kary te powinny być znacznie
wyższe i do tego połączone z obligatoryjnym przepadkiem sprzętu, na którym
programy pirackie zainstalowano. Ustawa o prawie autorskim mówi, iż karami mogą
być grzywna, ograniczenie wolności, lub więzienie do lat 5 w przypadku, gdy z
korzystania z nielegalnego oprogramowania sprawca uczynił sobie źródło dochodu.

 


źródło  pcworld.pl    autor: Daniel Cieślak

 

 

Tags: p2p prawo

Zmieniony ( 25.06.2008. )
 
 
Menu główne
Strona Główna
Porównywarka cen
Download
Banerki
Archiwum
Nasze banery
Głosuj na nas
Katalog
Najlepszy Torrent
Zapanuj nad stresem
Regulamin.
Kontakt
Polecamy strony
 LnxTracker
Jamendo pobieraj do woli
Na skróty
Krótka historia sieci p2pJaką sieć p2p wybrać?BitTorrentP2MDirect ConnectAreseDonkeySoulseekGnutellaP2P a prawo
Technikalia
Oznaczenia video
Porty, UPnP
NAT, LAN, IP
Konwersja do RMVB
Co z tymi rozszerzeniami ?
Format-y video
Ripowanie audio/cd
Wyszukiwarka torrent
Lista fałszywych torrentów
Tutorial-e
Strony z releasami
Co to jest proxy
Polskie strony torrent
Tworzenie torrentów
Konfiguracja klienta
Legalny Torrent
Tagi
BitTorrent P2P RIAA The Pirate Bay TorrentSpy bittorrent cd darmowe internet mp3 najpopularniejsze p2m p2p piraci pirackie piractwo pliki policja prawo riaa sieć strony torrent torrent torrenty tracker uTorrent udostępnianie utorrent vista zabezpieczenia
STRONY PARTNERSKIE


Radio Żnin
Wieści RSS
Aktualny PageRank strony safepeer.info/ dostarcza: Google-Pagerank.pl - Pozycjonowanie + SEO
Oddaj głos
:: Najlepsze strony o p2p w Polsce ::
NAJLEPSZE PROGRAMY P2P
Linki
Gwiazdor
 
Top! Top!